klangor żurawi
z wiatrem - pod wiatr
mój latawiec
20.10.08
istotnie
sprawy nieistotne
odkładam w czasie
i w przestrzeni
zajmuję tyle miejsca
ile wystarczy
na filiżankę kawy
według rozkładu
zdążam zawsze
na następny dzień
(marzec 2008)
sprawy nieistotne
odkładam w czasie
i w przestrzeni
zajmuję tyle miejsca
ile wystarczy
na filiżankę kawy
według rozkładu
zdążam zawsze
na następny dzień
(marzec 2008)

after long illness -
in the garden again the first
steps of my father
heritage park
a little boy put his ear
to the pitcher
7.10.08
jesienne drzewo
wśród kolorowych liści
ogon latawca
późna jesień
chłopiec liczy liście
na drzewie
plac budowy
na hałdzie ziemi
kwitnący mak
długi jesienny wieczór
zmurszały zapach
starej książki
zwietrzały granit -
zaledwie kilka
liter
nocna podróż
z Wielkiego Wozu
spada gwiazda
stara sztaluga
w pajęczynie
martwa natura
wymieniając drzwi -
przez próg domu
ślad ślimaka
letni wiatr
łąka kołysze się
kolorami
stare lustro
w pajęczynie
moja twarz
czarne niebo
szukam
swojej gwiazdy
wśród kolorowych liści
ogon latawca
późna jesień
chłopiec liczy liście
na drzewie
plac budowy
na hałdzie ziemi
kwitnący mak
długi jesienny wieczór
zmurszały zapach
starej książki
zwietrzały granit -
zaledwie kilka
liter
nocna podróż
z Wielkiego Wozu
spada gwiazda
stara sztaluga
w pajęczynie
martwa natura
wymieniając drzwi -
przez próg domu
ślad ślimaka
letni wiatr
łąka kołysze się
kolorami
stare lustro
w pajęczynie
moja twarz
czarne niebo
szukam
swojej gwiazdy
Subskrybuj:
Posty (Atom)