28.10.07

.
Odkąd pamiętam
łączyły nas róże
szkoda
że róże też więdną
.



the morn dew
soaks my shoes -
home hamlet































mury zamku
w pnączach dzikiego wina
podmuch wiatru


kolejne urodziny
ten sam szelest
spadających liści


wiosenny deszcz
jej wilgotne wargi
wciąż wilgotne


pożegnalny spacer
jeszcze zielony liść
opada z drzewa


długa rozłąka
na schodach domu pierwszy
pożółkły liść


wczesny świt
znad jesiennej łąki
podnosi się mgła


stary ogród
opleciony powojem
trzonek motyki


ścieżka przez pola
pnie się ku niebu
błękitny powój
.

24.10.07

.
Zerwany w przelocie wiatr
niedojrzały jeszcze do jesieni
a już zagrał mi na nosie
struną babiego lata
ten wiatr
ach, ten wiatr...

(sierpień 2007)

21.10.07

pusty dom
skrzynka pocztowa
pełna reklam


cisza o świcie
nic więcej
tylko płatki śniegu


jesienne słońce
staruszka schyla się
po liść


jesienny wiatr
staruszka schyla się
po liść


babie lato -
twoja koszula wciąż pachnie
wiosennym mchem


marcowe słońce
kawałki kry
błękitnieją


mgła o świcie
kawałek kry zamienia się
łabędziem